Siedziałam spokojnie, w swoim pokoju, z laptopem na kolanach, kiedy nagle rozbrzmiał utwór ,,Live While We' re Young'' , który niedawno ustawiłam jako sygnał mojego telefonu. Chwyciłam komórkę i nie patrząc na wyświetlacz, odebrałam. Za nim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, usłyszałam dzikie piski Klaudii:
- Dobra, o co tym razem chodzi? Znowu jakiś fake z Zaynem na awatarze Cię follnow na Twitterze? zaśmiałam się na samo wspomnienie o tym, kiedy moją przyjaciółkę zaczął obserwować ,,Zayn Malik'', który potem okazał się być tandetną kopią.
- Ha ha ha. Bardzo śmieszne. powiedziała sarkastycznie. - No dobra... Ale i tak Cię kocham. Nie zgadniesz czego się dowiedziałam... !
- Nie wiem, ale za pewne powiesz mi.
- Skąd wiedziałaś? zaśmiała się bezgłośnie. - Aaa! One Direction zagrają u nas koncert! siedziałam jak zamurowana, z szeroko otwartą buzią i wytrzeszczonymi oczami.
- Cccco? zapytałam jąkając się. Byłam zbyt zdumiona, by cokolwiek innego z siebie wydusić. Że niby One Direction miało przyjechać tu?! Do tej naszej mieścinki?!
- To co słyszałaś! Idziemy, musimy!
- No tak, ale skąd wziąć pieniądze na bilety?
- Pójdziemy do pracy, weźmiemy wszystkie nasze oszczędności i w ogóle.. ! powtarzała z przejęciem.
Przegadałyśmy parę dobrych godzin. Nie zauważyłam nawet kiedy na zegarze widniała już 24. Pożegnałam się z przyjaciółką i położyłam się. Ciągle nie docierały do mnie słowa Klaudii. One Direction tutaj?
To musi być jakiś piękny sen. Nie budźcie mnie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
- beznadziejny ...
środa, 31 października 2012
wtorek, 30 października 2012
# Prolog.
I kto by pomyślał, że w życiu takiej szarej myszki jak ja nastąpi taki przełom? Szarobura codzienność zamieniła się w energiczne poranki, zabawne po południa, miłe wieczory...
Nigdy nie byłam zbyt lubiana. Śmiali się ze mnie, wytykali palcami. Miałam jedną, prawdziwą przyjaciółkę. Klaudia była ze mną zawsze, kiedy tego potrzebowałam. Obie byłyśmy wielkimi fankami One Direction, zresztą do tej pory jesteśmy... Moim ulubieńcem od zawsze był Niall. Oczywiście wszyscy są super, ale ten blondynek miał w sobie coś... Coś czego nie potrafię opisać.
Teraz patrzymy na to z trochę innej perspektywy. Pewnie domyślacie się o co chodzi. Tak, znamy One Direction.
To może zacznę od początku ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zwyczajny prolog, może trochę przykrótki i monotonny, ale mam nadzieję, że się spodoba. ; )
Nigdy nie byłam zbyt lubiana. Śmiali się ze mnie, wytykali palcami. Miałam jedną, prawdziwą przyjaciółkę. Klaudia była ze mną zawsze, kiedy tego potrzebowałam. Obie byłyśmy wielkimi fankami One Direction, zresztą do tej pory jesteśmy... Moim ulubieńcem od zawsze był Niall. Oczywiście wszyscy są super, ale ten blondynek miał w sobie coś... Coś czego nie potrafię opisać.
Teraz patrzymy na to z trochę innej perspektywy. Pewnie domyślacie się o co chodzi. Tak, znamy One Direction.
To może zacznę od początku ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zwyczajny prolog, może trochę przykrótki i monotonny, ale mam nadzieję, że się spodoba. ; )
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)